czwartek, 6 stycznia 2011

intro

To będzie historia o tym, jak marzenia zamieniają się w plany. I kiedy już znajdą się w tej postaci, wystarczy je zrealizować.
Wierzę w magię dat i przełomowe momenty w życiu, robię postanowienia noworoczne, stosuję diety od przyszłego tygodnia, a od poniedziałku na pewno przestanę spóźniać się do pracy.
Postanowienie urodzinowe na trzydziestkę- spełnić marzenie. Kupiłam więc bilet do Wietnamu, rower, przewodnik i ...staruję 13 marca:):)
Do tego momentu będziecie towarzyszyć mi w przygotowaniach. Nadmienię, że nie jestem specjalnie doświadczonym ani podróżnikiem, ani rowerzystą...kochani, będzie jazda:):):)

Zapraszam serdecznie

8 komentarzy:

  1. Oj będzie się działo ;)
    Z tym spóźnianiem, to i tak mi nie dorównasz, ale w diecie mogę wspierać. A spróbuj coś wspomnieć o frytkach na stołówce :P
    Kciuki!
    Majkel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może rzeczywiście pomyśl też o diecie. Pamiętaj, że dętki mają pewną wytrzymałość! Wspomnij szwecję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Korea, ja utrzymuję, że w Szwecji chodziło jednak o tonę koncentratu pomidorowego, który targalismy ze sobą, jakby conajmniej miał uratować nam życie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja będę obstawiać pobocza wietnamskich dróg i podawać Tobie wodę jak kolarzom podczas Wyścigu Pokoju!

    OdpowiedzUsuń
  5. A wy co tu robaczki kofane? Wietnamu wam się zachciało coooo ?? No dobra, to ja zamawiam kadzidełka, ładną koszulkę lacosta (zaznaczam, że tylko rozmiar dla europejczyka L lub XL), koraliki na szyję, ryżu wietnamskiego, przyprawy, no i oczywiście jakąś masażystkę bo podobno te małe rączki potrafią zdziałać cuda :)) Życzę szerokości na drodze i polecam wam kupić sobie tam motorki do jazdy :D Tu macie ludki, które już tam były http://www.crossingtheworld.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=27&Itemid=37&lang=pl

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Lestek...no lista wspaniała, tylko jadę sama a sakwy są niezbyt duże...na koraliki możesz liczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja co prawda jeżdżę na motocyklu, ale doskonale rozumiem pasję. Teraz ruszam w maju dookoła Europy. Rowerem zjechalem tez kawałek ... Może nie swiata, ale Polski. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki dzięki...przyda się:) i ja życzę powodzenia:) długo po tej Europie planujesz się włóczyć?

    OdpowiedzUsuń